Bycie osobą, której nigdy nie chciałeś spotkać, jest do dupy.

Wszyscy mamy własne:

  • Jest naprawdę radosna i pochyla się do tyłu, aby upewnić się, że szczęście wszystkich jest ważniejsze od jej własnego.
  • Albo jest niezadowolona z tego, jak potoczyło się jej życie, więc rzuca się na wszystko, co się rusza.
  • A może siedzi przerażona w kącie, mając nadzieję i modląc się, że jej życie zmieni się pod wpływem samej siły jej psychicznej woli.

A może ona przełącza się między trzema i nigdy nie wiadomo, którą z nich będziesz musiał stłumić z jednej chwili do drugiej.

W zeszłym tygodniu nachmurzyłem się świat z powodów, których nie potrafiłem wyjaśnić. Pozwoliłem umysłowi przejąć kontrolę nad moją rzeczywistością. W tym tygodniu, kiedy przechadzałem się po biurowcu i mijałem nieznajomych i znajomych, którzy nie patrzyli mi w oczy, zastanawiałem się, jak nieszczęśliwi wydają się być. Potem, kiedy się odwróciłem, żeby lepiej im się przyjrzeć, zmieniły się w moje lustrzane odbicie.

Wszyscy chcemy być kimś więcej niż jesteśmy… prawda? Może to tylko ja. Widzę dreszczyk emocji, jaki odczuwają niektóre osoby, gdy zdobywają nowe doświadczenia. Jeśli jest pozytywny, są zachwyceni. Jeśli to negatywne, wzruszają ramionami, biorą lekcję i idą dalej. Szansa na naukę pozwala im rosnąć wykładniczo i szukać nowych chwil emocjonalnego lub duchowego wzrostu. Moim zdaniem wzrost jest największym celem, do którego człowiek może sięgnąć.

Być wolnym i szczęśliwym wychodząc poza nasz obecny świat. Przełamać wzorzec monotonii i odnaleźć sens w tym, co robimy w naszym życiu. Skąd wiemy, kiedy osiągnęliśmy? Co zrobić, jeśli wpadniemy w strasznie ciemną koleinę?

Może dlatego musimy stają się osoba, która przeraża nas bardziej niż cokolwiek innego. Gdybyśmy tylko ją spotkali, nie bylibyśmy w stanie kontrolować jej zachowania. Nie bylibyśmy w stanie pokazać jej negatywności, jaką tworzy jej postawa, wywołując reakcję łańcuchową rozczarowania, której nie da się wyśledzić, ale prawie równie niemożliwe do wykrycia.

Nie możemy przejść przez życie unikając okoliczności, prawda?