Powiedzieć, że druga połowa 2019 roku zajęła kilka tur, których się nie spodziewałem, to za mało. Stałem na wielu skrzyżowaniach, nad którymi nie miałem absolutnie żadnej kontroli. Myślałem, że radzę sobie ze wszystkim w najlepszy możliwy sposób, ale początkowo nie wydawało się, że wszystko się poprawia.

Wszyscy byliśmy w takich sytuacjach. Czy jestem we właściwym związku czy we właściwej pracy? Czy powinienem utrzymywać przyjaźnie z określonymi ludźmi? Czy powinienem zrobić skok wiary w to, jak mam żyć? Dlaczego ta osoba już do mnie nie mówi? Jestem chory i nie wiem, jak poczuć się lepiej. Nie wiem, czy ja będzie czuć się lepiej.

Co ja robię? Co powinienem zrobić?

Zrób coś.

To nie jest nonszalancki komentarz. I to nie jest żądanie podjęcia decyzji. Czasami problem z podjęciem decyzji polega na tym, że nie tylko psychicznie utknęliśmy; fizycznie też utkniemy.

Leżymy w łóżku, wpatrzeni w sufit, zamyśleni. Jemy posiłki, nieustannie wbijając problem w naszych głowach. Możemy nawet włączyć telewizor - nie po to, żeby go oglądać, ale żeby rozproszyć własne obawy.

Jestem znany (no cóż, w małym świecie, jakim jestem ja) z długich spacerów na łonie natury, kiedy próbuję oczyścić głowę. Mogę chodzić godzinami. Nie myślę świadomie o miejscu docelowym, chociaż muszę mieć oko na to, jak wrócić. Zmiana scenerii i samo ćwiczenie / aktywność pomaga mi skupić się na czymś poza mną, podczas gdy mózg nadal pracuje podświadomie.

Inną opcją jest dziennik. Robię dzienniki od 10 roku życia, a chwała tej akcji polega na tym, że nie ma na to złego sposobu. Moje bazgroły obejmują zarówno budżety, jak i strony po stronach strumienie świadomości. To, o czym piszesz, nie musi odnosić się do niczego w pobliżu problemu, nad którym lamentujesz. Mając to na uwadze, możesz napisać o swoich uczuciach w tym zakresie.

Być może Twoje niezdecydowanie, co robić, wynika z braku wiedzy o sytuacji. Nie masz pewności, czy jesteś w stanie żyć samodzielnie? Poświęć popołudnie na zbadanie swoich finansów i przygotuj plan na przyszłość. Martwisz się o zbliżającą się wycieczkę do nowego miasta? Przeczytaj o mieście w Internecie i dowiedz się więcej o tym, co można zobaczyć i zrobić w pobliżu miejsca, w którym się zatrzymujesz.

Chodzi o to, aby uspokoić umysł za pomocą ciała. Wiesz, co mówią o bezczynnych rękach. Są… no wiesz… bezczynni.

Iść gdzieś.

Jeśli chodzenie nie może mnie wystarczająco oddalić od męki z powodu problemu, wskakuję do samochodu i jadę na długą, długą jazdę. Jak z robić cośodchodzenie gdzieś - potencjalnie z dala od rzeczy, które są ciągłym przypomnieniem aktualnego problemu - pozwala ci skupić się poza sobą.

Jeśli masz na myśli cel, idź tam i zanurz się w nim. Nawet sam napęd pozwala zawęzić koncentrację. Mamrocząc przekleństwa do kierowcy, który po prostu przerwał ci bez mrugnięcia okiem. Patrzenie z obrzydzeniem, jak wspomniany kierowca stawia na jezdnię zapalonego papierosa, a potem czuje spokój tybetańskiego mnicha, wyobrażając sobie całą wspaniałą karmę, którą otrzyma z powodu jego egocentryzmu.

Zobacz, jak parki biurowe łączą się w gaje. Policz światła stopu w miarę zwiększania lub zmniejszania częstotliwości. Zgub się na wiejskiej drodze i podziwiaj architekturę mijanych domów. Stań się przestraszony i dziękuj Bogu za przyciemniane szyby, gdy mijasz jedno z flagą konfederatów umieszczoną obok podjazdu.

Jeśli możesz sobie pozwolić na kilka dni dalej, skorzystaj z okazji. Odwiedź znajomych w pobliskim mieście. Odwiedź rodzinę w innym stanie. Weź weekendowe rekolekcje. Jedź na tygodniowe wakacje. Nigdy nie jest zdrowo próbować uciec od kłopotów, ale czasami najlepiej jest po prostu… uciec na chwilę.

Zmień coś.

Przez całe dzieciństwo jednym z moich najprzyjemniejszych wspomnień było powrót do domu ze szkoły i znalezienie kompletnie przestawionych mebli w jednym z głównych pomieszczeń w domu.

„Ooh!” Rzucałem plecak na łóżko, a potem wracałem do pokoju, żeby bliżej przyjrzeć się nowemu układowi. W jakimś pobliskim kącie czaiła się moja mama, jednoosobowa ruchoma maszyna i urodzona projektantka wnętrz.

„Wygląda dobrze, prawda?” Promieniałaby się dumnie ze swojego dzieła, a także powinna. Oprócz swoich naturalnych talentów, moja mama jest również instynktownie dobrze zorientowana w Feng Shui. O ile mi wiadomo, nie jestem pewien, czy w ogóle mogła mi powiedzieć, czym jest Feng Shui.

A może mogła. (* Robi notatkę, aby sprawdzić z nią. *)

Moja mama miała różne powody, by spontanicznie przestawiać pokoje. Nie zawsze mówi mi, dlaczego tak się dzieje, ale mam wrażenie, że wykorzystała remont jako symboliczny sposób na uzyskanie nowego spojrzenia na sytuację. Jak często chodzimy po naszych domach, nie zatrzymując się, by docenić układ? Jesteśmy w trybie automatycznym, dzień po dniu. Wszystko jest takie samo i wszystko jest przyziemne. Nic zmiany.

Nawet jeśli w tej chwili nie wiemy, jak zmienić to, czego naprawdę chcemy, być może w międzyczasie możemy nieco zmienić coś innego. Coś, co przynajmniej wyrwie nas z pułapki „automatycznego pilota”.

Kiedy dochodziłem do siebie po jednym z moich największe zawody miłosne w związku, Postanowiłem zrobić sobie tatuaż. To nie była impulsywna decyzja; Wiedziałem, że chcę go zdobyć od lat i wiedziałem, czego tak naprawdę chcę od miesięcy. Kiedy złamane serce było zbyt ciężkie do zniesienia każdego dnia, planowanie i przygotowanie tatuażu było ulgą dla mojego poziomu stresu. Byłoby to również wskaźnikiem typu osoby, którą chciałem być od tej chwili.

Nikomu z rodziny nie powiedziałem, że robię sobie tatuaż. Właściwie nikt z mojej rodziny nie dowiedział się o tym do około 8 miesięcy później, kiedy nadeszło lato i mogłem nosić koszulki bez rękawów. Moja mama - która wtedy była z wizytą - dołączyła do mnie pewnego ranka na śniadanie i zapytałem ją, czy chce jajek, gdy wstałem od stołu i ruszyłem w stronę kuchni. Moje łopatki i górna część pleców patrzyły na nią zza pasków kamizelki, ale nie zastanawiałem się, co to znaczy, dopóki nie usłyszałem, jak woła moje imię.

-… B - powiedziała powoli.

Znałem ten ton głosu, ale kontynuowałem ruch w kierunku pieca. "Tak mamo?"

"Chodź tu."

Celowo odwróciłem się i wróciłem do niej, mocno ściskając przede mną dłonie i pragnąc, aby moja aureola zaświeciła nienaturalnie jasno.

Starała się nie uśmiechać, unosząc palec wskazujący w powietrzu. "Obróć się." Kiedy to zrobiłem, przez kilka sekund zapadła cisza, kiedy brała pracę. W końcu spojrzałam za siebie, by zobaczyć jej spojrzenie, mieszaninę matczynego oskarżenia i aurę czegoś niemal radosnego. "Czy to jest prawdziwe?"

"UH Huh!" Wykrzyknąłem, wybuchając dumą z siebie. „Wygląda dobrze, prawda?”

Jej jedyną odpowiedzią było głośne westchnienie i potrząsnięcie głową, ale uśmiech na jej twarzy potwierdził mój punkt widzenia. Sama nigdy nie zrobiłaby sobie tatuażu, nawet by o tym nie pomyślała, ale nawet ona musiała przyznać, że nie był to zły wybór.

Zapytaj kogoś.

Oczywiście istnieje zawsze wierna opcja, aby opowiedzieć komuś o swoim problemie i uzyskać zewnętrzną opinię. Konsultacja z zaufanym członkiem rodziny, bliskim przyjacielem lub szanowanym profesjonalistą może dać ci wgląd, którego sam byś nie pomyślał. Nawet jeśli nie mają rozwiązania, mogą być w stanie przedstawić perspektywę, której jeszcze nie wziąłeś pod uwagę.

Oczywiście, proszenie kogoś nie oznacza, że ​​musisz skorzystać z jego rady, ale dobrze jest wiedzieć, co ktoś inny zrobiłby w takiej samej sytuacji. Mając to na uwadze, bądź świadomy ze swojej strony, że poproszenie kogoś o opinię lub radę może spowodować, że dana osoba spróbuje powiedzieć Ci, co masz zrobić. Ostatecznie za twoje zmagania odpowiadasz zarówno Ty, jak i podlegasz jurysdykcji. Nie bój się delikatnie, ale surowo powiedzieć tej osobie, że doceniasz jej rady, a zabierzesz jej myśli ze sobą–ty- podejmij decyzję najlepszą dla siebie.

Nie rób wszystko.

Dzięki uprzejmości Społeczność parowy.

Czasami najtrudniejszą rzeczą, jaką człowiek może zrobić, jest absolutnie nic - zwłaszcza gdy jest przyzwyczajony do robienia absolutnie wszystkiego naraz, przez cały czas.

Ale kiedy masz przyjaciół, rodzinę, lekarzy, współpracowników, kolegów, terapeutów i korespondentów, którzy mówią ci „… przestań”, najlepszą rzeczą może być po prostu… posłuchanie.

Lub możesz zrobić sobie lepiej.

Możesz sobie powiedzieć: „Może powinienem, przynajmniej na chwilę… po prostu… przestać”.

Czasami najlepiej jest usiąść. Reszta. Oglądać wschód słońca. Niech wiać wiatr.

Jednym z moich ulubionych programów wszechczasów jest Peelingi. Ogólny spoiler: W pierwszym odcinku drugiego sezonu („My Overkill„), Główny bohater JD lamentuje nad kłopotami ludzi, na których najbardziej mu zależy. Początkowo pracuje niestrudzenie, aby wszystko naprawić, ale jego wysiłki wydają się tylko pogarszać sytuację. Wreszcie, poprzez akt głupiego szczęścia, JD zdaje sobie sprawę, że nic nie robienie może w rzeczywistości rozwiązać wiele problemów.

Czasami sam czas jest odpowiedzią. Pozwolenie, by czas minął - ufając, że ludzie wokół ciebie będą działać w twoim i własnym imieniu - może poprowadzić wszystkich w pożądanym kierunku.


Rzeka nie przestaje płynąć, gdy stoisz na jej środku. Możesz albo spędzić czas, próbując zmusić go do płynięcia w przeciwnym kierunku, albo odchylić się do tyłu i zaakceptować radość płynącą z prądu.